Walka
Najważniejszą rzeczą w każdej odsłonie Diablo jest walka. To na niej spędzamy większość czasu w świecie Sanktuarium. Zapewne wielu z was myślało, że nic nowego w tym względzie Blizzard nie wymyśli, bo skoro tak dobrze się sprawdza nie ma sensu tego zmieniać. Panowie z zamieci przygotowali nam, jednak nie małą niespodziankę. Stawiając jako jeden z głównych celów, stworzenie takich starć z bestiami i demonami, które będą jeszcze bardziej interesujące z taktycznego punktu widzenia. A jak chcą tego dokonać ?

Przede wszystkim zostanie wprowadzona cała masa nowych i różnorodnych potworów. Co jest drastyczną zmianą w porównaniu do poprzednich części serii gdzie niejednokrotnie uświadczyliśmy te same modele, różniące się jedynie kolorystyką. W nowym Diablo olbrzymia rzesza pozornie niekończących się bestii, będzie podążać za tobą. I to właśnie twoja decyzja o walce, ucieczce czy kolejności eksterminowanych wrogów wpłynie na tempo oraz przebieg starcia.
Blizz przygotował dla nas kilka przykładów tego jak zmieni się walka w nowym Diablo. Podczas naszej pierwszej konfrontacji z przeciwnikiem „unnerving Vessel” (kultysta oddający swoje ciało w posiadanie Demonów) zauważymy, że nasz wróg stoi w miejscu, lekko oszołomiony i nie zwraca na nas uwagi. Nie znaczy to jednak, że można go zignorować. Po bliżej nieokreślonym czasie ciało kultysty zostanie przejęte przez demoniczną istotę, która rozrywając swoje „naczynie” stanie na naszej drodze. Co w takim razie zrobić ? Mogło by się wydawać, że zabicie niezmienionego kultysty jest w naszym najlepszym interesie, niestety szarżując na tego konkretnego przeciwnika, możemy zostać otoczeni, lub nie zauważyć innych wrogów. Wszystko zależeć będzie od naszej decyzji, którą musimy podjąć w ułamku sekundy.

Pojedyncze typy potworów możemy eliminować skrupulatnie po kolei, ale co jeśli różne ich rodzaje współpracują ? W pewnym momencie gry, znajdziemy się na pustyni walcząc z rojem przeciwników o nazwie „Fallen”. Kiedy zostaniemy przez nich otoczeni, do akcji wkroczą inni przeciwnicy „Sandwasps”, strzelające w nas dość wolno lecącymi pociskami zadającymi bardzo duże obrażenia. Nasze ruchy są jednak ograniczone przez żywą ścianę poprzednich wrogów. Mimo to musimy jakoś zabić Sandwasps albo przynajmniej się ruszyć.

To idealny moment, żeby pojawił się jeszcze jeden przeciwnik „Dune Dervish”, razem z wirującymi dookoła jego ciała ostrzami. W czasie kiedy ten przeciwnik się obraca, odbija nasze ataki zasięgowe a próba podejścia do niego kończy się poważnymi obrażeniami. Twoja śmierć staje się nieunikniona chyba że…

Trzeba działać szybko ale i ostrożnie, przebiegamy przez ciasne „korytarze” pomiędzy ścianą wrogów. Następnie wybierasz pomiędzy wrogami, którzy próbują cie uwięzić, tymi którzy powoli zmniejszają twoje zdrowie i tymi ciężko opancerzonymi ale powolnymi. A wtedy wykonujesz kilka zaskakujących manewrów wymyślonych przez samego siebie.

Tak naprawdę to na przeciwnikach spoczywa ciężar walk aby te stały się jeszcze bardziej interesujące. Nie jest to jednak ważniejsze niż dobre przygotowanie bohaterów. Każda klasa w Diablo 3 jest typem DPS (damage per second), ale niezależnie od budowy swojej postaci mamy dostęp do umiejętności defensywnych tak samo jak i ofensywnych. Umiejętności takie jak Nowa Mrozu, Lustrzane odbicie, oszołamiające Tąpnięcie czy oślepienie mogą niejednokrotnie uratować nam życie.
A co najważniejsze w miarę postępów w grze i spotykania nowych potworów, musimy być cały czas gotowi na zmianę taktyki. Świat Sanktuarium jest jak pudełko czekoladek…

Źródło: us.blizzard.com/diablo3







